334/
Niedziela, 6:18 rano. Robię pranie, siedzę z maseczką na twarzy, a zaraz idę sprzątać szafkę na której leżą nierozpakowane zakupy z piątku. Zdążyłam pozmywać po wczorajszej kolacji, odkurzyć i umyć podłogę. Dawno nie miałam tak produktywnego poranka. Później dokończę książkę - aktualnie czytam Potęga osobistego uroku od Brian Tracy& Ron Arden. Miła, lekka do czytania książka. Zrobiłam sobie też wczoraj wieczorem nowe strony w kalendarzu na grudzień i wypisałam wszystkie priorytety na miesiąc. Chciałabym w nowy rok wejść z nową energią i wiarą w siebie, ale żeby tak się stało nie mogę czekać tylko zacząć już dziś. W sumie te przygotowania zaczęłam już jakoś półtorej miesiąca temu. Stworzyłam sobie nowe rutyny sprzątania, pielęgnacji, poranków i ogólnie rzecz biorąc podstaw, żeby być mniej przebodźcowaną i mieć więcej czasu na ważniejsze sprawy. Gdy już te rutyny weszły mi w nawyki chcę poświęcić zaoszczędzony czas i energię na większe cele. Wróciłam do czytani...