64,0(21,6bmi) Mały spadek. Ale po rzuceniu papierosów zrzucanie wagi jest cholernie ciężkie. W międzyczasie miałam okres, pare wizyt u dentysty i bardzo dużo stresu. Ale powoli ogarniam mental, a tego bardzo mi brakowało, więc powinno iść już z górki. Ostatnio znów zaczęłam tworzyć. Kupiłam akwarele, które są dla mnie nowym medium! Póki co praca z nimi jest dla mnie ciężka, ale bardzo satysfakcjonująca. Poza tym rysuje i wyklejam sobie swój kalendarz, w którym próbuje zbudować nawyki i rutyny dzięki którym moje życie będzie chociaż trochę kolorowsze. Mam nadzieję, że do końca listopada na wadzę zobaczę 62kg(20,95BMI), tylko tyle i aż tyle. Do końca grudnia chciałabym zejść do 58(19,6MBI). Do końca stycznia do 54(18,25BMI). Do końca lutego 50(16,9BMI). A później? Zostanie tylko to utrzymać.