kontynuacja bloga 'o18kilomniej' i wielu innych usuwanych na przestrzeni lat 2012-2018.
chciałabym znów znaleźć dla siebie miejsce w tej społeczności i mam nadzieję, że ten blog pozwoli mi na poznanie Was i spotykanie się z Wami w naszym wirtualnym azylu jakim jest blogger
Bilans: sałatka 2 kawy rozpuszczalne z cukrem i mlekiem kromka chleba jajecznica z 2 jajek jabłko pół miseczki rosołu kawałek ryby 2 nektarynki Chciałabym na tym urlopie schudnąć chociaż 5 kilo. Urlop mam do 16.06, ale już 14. mam samolot do Holandii. Jeśli się zepnę to nie powinnam mieć z tym problemu, jeszcze są ponad 2 tygodnie. Najgorsze jest to ze nie ma wagi ani dużej, ani nawet takiej małej kuchennej, wiec nie mogę być precyzyjna.. ale postaram się jakoś to ogarnąć. Trzymajcie kciuki 🫶🏻
20/07 915[750] >601< Wczoraj nie pisałam, bo przespałam calutkiii dzień. Zjadłam dużo, ale mniej niż w poniedziałek. Miałam 1213 kalorii. Mogło być gorzej, ale nie wiem czego oczekiwałam po sobie, skoro przez ostatni czas jadłam po 3000 kcal dziennie. Naiwnym było myślenie, że z dnia na dzień zejdę do 500 kcal. No cóż. Dziś na wadze 59,0 . Bilans: jogurt pitny - 180 kcal bułka z serem żółtym - 239 kcal kitkat white - 215 150g serka wiejskiego light - 121 400g truskawek - 128 50g alpro - 22 razem: 915 kcal Ten kitkat boli mnie w oczy, ale znów byłam w sklepie i kupiłam batonika i chrupki, ale po wyjściu ze sklepu oprzytomniałam i dałam je mamie z dzieckiem, bo akurat płakało. Miły uczynek i bilans "czystrzy" czyli obustronna korzyść. Zegarek pokazuje 601 spalonych kalorii, 60 minut ćwiczeń i 14h na nogach. Okej, ale bywało lepiej. Gdyby nie drzemka po pracy pewnie było by więcej. Postaram się chodzić na spacery po pracy, chociaż co drugi dzień. Trzyma...
może czas wymyślić sobie jakieś zajęcie? coś co lubisz robić? :)
OdpowiedzUsuńa teraz jak przeczytałam po przedni wpis.. może to depresyjne? i może własnie warto wymyślić sobie jakieś zajęcie żeby coś zmienić... nie myśleć..
UsuńNie ma nad czym myśleć, po prostu pisz co u Ciebie. Lub co myślisz. Co czujesz.
OdpowiedzUsuńWena to nie jest cecha stała, ale można ją pobudzić. Tego Ci życzę.
OdpowiedzUsuńWspółczuje. Trzymaj się Kochana :*
OdpowiedzUsuńW poprzedniej notce trochę napisałam o wierszach.
OdpowiedzUsuń