kontynuacja bloga 'o18kilomniej' i wielu innych usuwanych na przestrzeni lat 2012-2018.
chciałabym znów znaleźć dla siebie miejsce w tej społeczności i mam nadzieję, że ten blog pozwoli mi na poznanie Was i spotykanie się z Wami w naszym wirtualnym azylu jakim jest blogger
179/
Pobierz link
Facebook
X
Pinterest
E-mail
Inne aplikacje
-
28/06 [55,8] 1/14
Bilans:
truskawki - 100
serek wiejski - 189
wafle ryżowe z przyprawami - 144
jajko - 76
bułka - 180
razem: 689/750 zaliczone
chciałabym zostać sama. ale jak to zrobić nie raniąc J.?
Dziś rano 64,4kg. ZNOWU. Najchętniej poleciałabym tu taką wiązanka na siebie, ale co to zmieni. Nie wiem czy powodem jest to, że wpierdalam jak świnia, czy to, że jestem przed okresem, ale przestaje się to robić śmieszne. Jest to żałosne. Czuję, że tracę kontrole. Trace grunt pod nogami.
26/06 [54,5] 1/12 Ciężko mi uwierzyć w to, że na wadze rano zobaczyłam 54,5 kg. Obawiałam się, że po ciąży będę co najmniej pół roku wracać do swojej wcześniejszej wagi. Ta myśl nie pozwalała mi spać ani myśleć o czymkolwiek innym. Cholernie się cieszę, że jednak to wszystko nie będzie trwało tak długo. edit. znajomy zaprosił nas dziś na imprezkę urodzinową :) dlatego bilans dziś pewnie niezaliczony, nawet nie będę liczyć dobranoc :*
Środa, 00:14 Rano idę do dentysty. Boje się ze skończy się to leczeniem kanałowym. Zajadam stres. Po co mi ta dieta skoro nie potrafię trzymać się jej? Nie mogę na siebie patrzeć, chce znów mieć płaski brzuch i widzieć kości, czuć biodra i obojczyki. Jestem tak bardzo sobą zażenowana. Aż nie chce stawać na wadze. Mam nadzieje, że u Was lepiej. Kotarabski- nie wiem czy to czytasz; próbowałam skomentować Twój ostatni post, ale z niewiadomych mi przyczyn nie mogę więc pisze tutaj; mega zazdroszcze wagi! też bym chciała widzieć takie cyfry u siebie! dużo ciepła przesyłam
Komentarze
Prześlij komentarz